Była iskra… – czyli pan młody rapuje dla żony :)

Miała być niespodzianka i była! Podczas wesela zaskoczyłem wszystkich – w tym siebie samego – i zrobiłem coś, czego nie robiłem przez ponad dziesięć lat.

Kiedyś, w okolicach 2007 roku, nagrałem kawałek „Dla przyjaciół”, w którego refrenie padło zdanie: „kiedyś ten rap podaruję żonie”. Deklaracja ta tak mocno zapadła mi w pamięć, że postanowiłem wrócić do niej i wypełnić ją właśnie w dniu ślubu, bo czułem, że nie mogłem inaczej. Nie wywiązanie się z tej obietnicy nie dałoby mi spokoju. I jak zaplanowałem, tak zrobiłem: na środku sali, przed Łucją i w obecności wszystkich gości zarapowałem na żywo kilkanaście wersów od serca, skierowanych do mojej świeżo upieczonej żony :)

Wersja studyjna

Piosenkę „Dla żony” na żywo usłyszeli wszyscy obecni na weselnej sali. Postanowiłem jednak zrobić krok dalej i pojechać do studia, by nagrać to dla potomnych oraz dla tych, którzy na weselu byli, ale chcieliby na spokojnie posłuchać jeszcze raz. Studyjne nagranie gwarantuje przyzwoitą jakość i wyraźne brzmienie, dlatego niniejszym, tu i teraz, zapraszam Was do odsłuchu kawałka „Dla żony”.

Zainteresowanych kulisami powstania piosenki i samego nagrania zapraszam na mojego osobistego bloga – link :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *